Słomki papierowe


ekologiczne słomki z papieru

Słomka - dziedzictwo - historia jednorazowej słomki

-
Byłaś nieocenionym ułatwieniem przez ponad 100 lat. I chociaż świat idzie do przodu nie jesteśmy w stanie z Ciebie zrezygnować.
Kiedy się pojawiłaś, było gorąco. To było lato 1887 roku, ale mogło być dużo wcześniej. Wiem tylko, jak bardzo Marvin Stone z Waszyngtonu pragnął świeżego mleka. Pił je za pomocą słomianej słomki stworzonej przez naturę. Zepsuła się zanim dotarł do dna.

Co gorsza, Marvin narzekał na dziwny trawiasty smak, jaki słomka nadawała mleku. Ale Marvin był sprytny - pracował przy produkcji papierosów więc wziął kartkę papieru i owinął ją mocno wokół ołówka, a następnie skleił papier. Kiedy wysunął ołówek świat zobaczył Ciebie: pierwszą sztuczną słomkę - papierową słomkę.

Po tym, jak Marvin pozbył się kleju natychmiast stałaś się popularna. Opatentował sztuczną papierową słomkę w 1888 roku. "Celem mojego wynalazku jest zapewnienie taniego, trwałego i nie budzącego zastrzeżeń zamiennika naturalnych słomek powszechnie używanych do podawania leków i napojów" - napisał.

Na początku nie byłaś doskonała. Byłaś zbyt prosta. W latach 30-tych córka Josepha Friedmana, Judith, próbowała napić się koktajlu mlecznego, kiedy wyskoczyłaś z jej kieliszka. I tak Joseph włożył Ci śrubę do szyi i udusił cię jakąś nicią dentystyczną. Pewnie myślałaś, że próbował Cię skrzywdzić, ale kiedy wyjął tę śrubę, miałaś te piękne rowki. Możesz się zgiąć! To ułatwiło korzystanie z Ciebie nie tylko jego małej córeczce, ale także obłożnie chorym pacjentom szpitala. Joseph nawet nazwał swoją firmę po Tobie: Flex-Straw.

Lata sześćdziesiąte były burzliwym okresem w polityce, muzyce, a nawet w popijaniu rzeczy. Druga wojna światowa już dawno minęła, fabryki były ekspertami w produkcji tanich tworzyw sztucznych, a my chcieliśmy tańszych produktów codziennego użytku. Powstałaś na nowo - trwalsza i tańsza niż kiedykolwiek wcześniej. Stałaś się tak popularna, że łatwo było wyrzucić jedną Ciebie i wziąć Cię kolejną.

Nikt nie myślał o Twojej przyszłości, wyrzucając Cię do śmieci po jednym użyciu. W mieście Vancouver twierdzą, że Kanadyjczycy codziennie zużywają 57 milionów słomek. Jedno badanie szacuje zużycie na 8 miliardów słomek dziennie na całym świecie. Jest takie powiedzenie, że złamałaś grzbiet wielbłąda, ale może to było społeczeństwo i nasze życie z nadmiarem plastiku.

Twoi fani dziś twierdzą, że służysz ważnemu celowi, szczególnie osobom z niepełnosprawnościami, które potrzebują pomocy w piciu. Twoi krytycy sprzeciwiają się, mówiąc, że nie mogą uwierzyć, że Twoi fani kibicują upadkowi naszego środowiska naturalnego. To taka argumentacja z rodzaju "ty-człowiek".

Niemniej jednak doszliśmy do wniosku, że lepiej nam będzie ... nie bez Ciebie, ale z inną Tobą. Już zaczęliśmy iść naprzód.

Vancouver zabroni plastikowej wersji Ciebie od najbliższej jesieni, jako pierwsze miasto w Kanadzie. Cała Unia Europejska proponuje to samo.

Firmy również zmieniają swoje zdanie na Twój temat. Jedna z linii lotniczych z Alaski ostatnio przestała oferować Cię pasażerom. Starbucks mówi, że wycofa Cię do 2020 roku. Nawet McDonald's - być może Twój największy adwokat - powiedział, że zrezygnuje z Ciebie w Wielkiej Brytanii.

IKEA posunęła się tak daleko, że symbolicznie umieściła swoją "ostatnią słomkę" na wystawie w londyńskim Muzeum Wzornictwa; ludzie gapili się na Ciebie zza szklanej gabloty, jakbyś była jakimś historycznym reliktem.

Chciałbym wiedzieć, co przyniesie przyszłość dla Ciebie. Może wrócisz po kolejnej przeróbce. Jestem pewien, że staniesz się droższa - jako słomka papierowa będziesz kosztowała więcej niż w swojej plastikowej odsłonie. Ale nie możemy żyć z Twoim plastikowym alter ego.

Ale nie bój się. Jestem pewien, że zawsze gdzieś będziesz istniała, w jakiejś formie. Mimo wszystko, nadal Cię uwielbiamy - szczególnie w lato.